Sa tacy ludzie, którzy nie marzą o kolejnym samochodzie, kolejnej parze butów, czy wypasionej komórce. Często ci ludzie nawet nie maja samochodu. Jeżdżą autobusem albo na rowerze, ale nie narzekają, bo maja cel w życiu POMAGAĆ POTRZEBUJĄCYM. Jedni pomagają ludziom inni zwierzętom. Taką osobą jest Pan Bogusław, który na swojej działce dokarmia koty. Poznałam pana Bogusia w październiku po tym jak zadzwoniła do mnie pani Ula prosząc o pomoc dla niego i kotów, które dokarmia. Pojechałam na działki pełna obaw co zobaczę, wzięłam ze sobą karme i koce. Przywitał mnie przemiły człowiek, który z wielka miłością przedstawiał mi kolejne pojawiające sie kociaki. Wśród nich były dwa maluszki, które prawdopodobnie ktos po prostu podrzucił. Oba miały koci katar. Zabrałyśmy maluchy do lecznicy, zostaly wyleczone, zaszczepione i w tej chwili sa w domu tymczasowym. To Maja i Kaja zwane przez tymczasową opiekunke Bojączka i Odwazna 🙂

Dziś po dłuższej przerwie znowu pojechałam na działki ponieważ pan Bogusław potrzebuje pomocy. Na całych działkach tylko On codziennie przychodzi rano i wychodzi jak już jest ciemno. Codziennie karmi koty, króliki i kury. Codziennie jeździ do szpitala po resztki ze śniadania i obiadu, które segreguje dla kotów i reszty zwierzyńca. Koty maja piekną sierść, sa grubiutkie i patrzą w swojego opiekuna jak w obraz 🙂 Odprowadzają go do furtki i wracaja na pustą działkę oczekując rana gdy znowu sie pojawi. Jest wśród nich kotek bez jednej łapki, który świetnie daje sobie radę i jak reszta patrzy z miłościa na pana Bogusława 🙂

Dzis zawiozłam dla kotów dwie budki styropianowe wypełnione ścinkami polarowymi, w których będa mogły sie zakopać i w ciepełku oczekiwać na powrót opiekuna, karmę, kołdry, koce, ale tez suchy chleb dla kur. Koty troszkę niepewnie się zachowywały przy mnie, ale ciekawośc zwyciężyła 🙂

Kotów w tej chwili jest ponad dwadzieścia, doszły inne pewnie z innych działek, ale teraz tylko u pana Bogusia mogą cos zjeść.
Dostarczę jeszcze co najmniej dwie-trzy budki jak tylko zrobię, żeby miały gdzie się schować , gdy znowu wszystko skuje mróz. Jak tylko troszkę się ociepli wszystkie kotki weźmiemy do sterylizacji.
Jeśli ktoś chciałby wspomóc Pana Boguslawa mieszka w Bielsku/okolicy i będzie miał np. kasze, makaron itp które stracą ważność, suchy chleb, ziemniaki, warzywa itp to chętnie przygarnę i zawiozę do pana Bogusława na działke dla jego kotów, królików i kur. Po co wyrzucać jesli można pomóc 🙂

Kontakt do mnie: 883 080 791
Karmę, szczególnie w puszkach też chętnie przygarnię dla kotów pana Bogusława ^-^

Więcej o panie Bogusławie i jego kotach przeczytacie TUTAJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ