6.05.2018r.- Żegnaj Banki <3 Nie wiem w jaki sposób kilka lat temu znalazłeś się w tym schronisku. Jaki „człowiek” tam cie oddał, ale miało stać się ono twoim schronieniem. Nie było. Żyłeś tam od lat, ale nikt nie starał się dbać o twoje zdrowie. Nie miałeś nawet czipa, co znaczy, że nawet nie próbowano cię złapać żeby go wszczepić, a przy okazji sprawdzić stan twojego zdrowia. Bo co? Bo byłeś kotem warczącym, drapiącym, dlatego nie dostałeś szansy ? Jest mi tak strasznie źle, tak strasznie żal, że się nie udało. Spalam się emocjonalnie i każda taka historia kosztuje mnie strasznie dużo . To nie był dla mnie „tylko” kot ze schroniska, dla mnie to był Banki, kot ,którego znałam od kilku lat, który znalazł się w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu. Kot, który urodził się ponieważ jakiś ktoś nie wysterylizował swojej kotki. Kot, który całe swoje życie spędził na tułaczce, a potem w schronisku, kończąc swoje życie w stanie skrajnego wyniszczenia organizmu….. Od kilku lat staram się pomagać schroniskowym kotom, ale nie da się tego robić. Niechęć współpracy z wolontariuszami jest ogólnie znana. Dlaczego tak jest? Przecież dzięki działaniom osób, które robią to społecznie, zwierzęta w schroniskach mogą mieć prawdziwą płynąca z serca i troski opiekę….. Dopóki będzie się nas wolontariuszy traktować jak wrogów, zwierzęta będą cierpieć. Jestem załamana wiadomością, że Bankiemu nie udało się pomóc…. Od kilku lat oddaje całą siebie, żeby pomagać kotom w schronisku, ale to jak walka z wiatrakami, to walka beznadziejna, nie mająca szans powodzenia…… *************************** 5.05.2018 r.- Dziś odwiedziłam Bankiego już o 9 rano, niestety wyglądał bardzo źle :(, ale o 16 jego stan był znowu ociupinke lepszy. Boje sie cokolwiek pisać, żeby nie zapeszyć……. ****************************************** 4.05.2018 r. – Niestety dziś znowu gorzej 🙁 Cały czas huśtawka. Zobaczymy co będzie jutro. Dzis dr Marta zabiera Bankiego do swojego domu, poniewaz nie pracuje w weekend. Będzie mógł być cały czas pod jej opieką <3 ****************************************** 3.05.208 r.- Dziś tez byłam w lecznicy odwiedzić Bankiego. Jest ciuteczke lepiej 🙂 Cały czas jest wspomagany kroplówkami i przyjmuje leki. Nawet sam jadł ! Wierzę, że będzie dobrze. Na pewno ma wole zycia <3 ************************************** 2.05.2018 r.- Dziś siedziałam w lecznicy 1,5 godziny trzymając Bankiego na rękach. Przytulałam, grzałam termoforem. Banki wygląda jakby umierał i ja po kawałku umieram razem z nim:( Dlaczego tak sie dzieje, dlaczego każdy kot, którego weźmiemy ze schroniska jest chory!! Jeden mniej, inny jak Banki bardzo poważnie. Kot, którego nie mogłam wcześniej dotknąć leży na moich kolanach jak szmaciana lalka. Cąłuje go w główkę , przytulam, a on nie protestuje, nie ma siły na protest 🙁 może czuje wtedy , że nie jest sam? Banki proszę nie umieraj, chce żebys znowu na mnie prychał , chcę zebys znowu był dumnym , niedostępnym kotem…. nie szmaciana laleczką 🙁 *********************************************** Sobota, jak co tydzień odwiedziny kotów w schronisku, to sie nie zmieni póki starczy sił. Tym razem padło na Bankiego. Znamy się już od co najmniej 4 lat. To jeden z nielicznych kotów, które tyle lat sa w schronisku. Pamiętam jak w 2014 r. miał ogromną ranę na karku, jak trudno było go złapać żeby sprawdzić co się stało. Banki, zawsze niedostępny, siedzący na najwyższej półce, schodzący dopiero jak już wiedział , że nie ma nikogo w pobliżu. Banki, dumny, silny, nie dający się obłaskawić, tak było , a jak jest dziś ? W te sobotę Banki wyglądał jak zmęczony, stary kot. Podszedł do miski, do której została włożona przez nas karma, stał obok nas ! Nie uciekał, powoli jadł . Banki chłopaku chyba starość cię dopada. Był inny, to uczucie nie dawało spokoju. Coś jest nie tak. W poniedziałek znowu kierunek schronisko, adopcja Bankiego i od razu lecznica. Diagnoza: Odwodniony tak, że skóra po podniesieniu nie opada z powrotem. Anemia najprawdopodobniej na skutek niedożywienia. Nerki nie do oceny w tym stanie, mocznik wysoki ,Próchnica korzeniowa, polowa zębów zgnila. . Z oczu wypływ śluzowaty. Biegunka. W uszach świerzb. Kacheksja 🙁 Banki przepraszam, myślałam, że się starzejesz , a ty umierałeś ! Mam nadzieje, że będziesz walczył. Musisz! Wsparcie na leczenie Bankiego: Stowarzyszenie Kotełkowa Drużyna Nr konta :35 1600 1462 1839 0311 0000 0001 tytuł: Darowizna na cele statutowe/Banki Paypal: info@kotelkowadruzyna.pl

……………………………………………………………………………………………………………….

Duzy, misiowaty kocurek. W schronisku jest juz długo i zdążył już nie jedno przeżyć . Wymaga spokoju i cierpliwosci przy oswajaniu. W tej chwili jest niedostepny dla człowieka. Może to się kiedys zmienic jesli tylko znajdzie sie ktoś kto będzie miał w sobie spokój i cierpliwośc.


Banki przebywa w bielskim schronisku.
Kontakt: 883080791 lub 602 482 082
E-mail: adopcje@kotełkowadruzyna.pl

W tytule wiadomości prosimy podać imię kota.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCo słychać u Rozalki?
Następny artykułTola – Adoptowana!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ